Cześć,
trochę się ostatnio u mnie działo, więc krótkie podsumowanie na połowę wakacji:
- “Natychmiast to skasuj” zostało uhonorowane nagrodą specjalną w konkursie “Fantastycznie utalentowani” za “fantastyczny cyberpunk”. Bardzo mi miło.
- Wspominałem, że będę miał prezentację na warszaskim Bazyliszku o polskim cyberpunku. Slajdy, które przedstawiałem możecie znaleźć tukej. Pomijając problemy z rzutnikiem, bardzo mi się podobało, przyszło pięć razy więcej osób niż się spodziewałem. Temat poszerzę i postaram się pojawić na jeszcze jakiejś innej imprezie w przyszłości
- na blogu opublikowałem niedawno ESEJ o warsztatach. Tych w głowie i tych na miejscu.
X X X
Myślę sobie regularnie o certyfikacie “pisane bez użycia sztucznej inteligencji” i niestety muszę wyznać, że zgrzeszyłem w następujący sposób:
- Piszę książki w aplikacji “Scrivener”
- Wyrobiłem sobie paranoidalny nawyk, żeby przy każdej sesji kopiować dotychczasowy urobek do nowego pliku z dzienną wersją, który następnie automatycznie wysyłam do dwóch różnych chmur
- I NIE UWIERZYCIE CO SIĘ WYDARZYŁO
- Oczywiście, że podczas którejś z sesji pisania pomyliłem pliki na początku, w efekcie zgubiłem gdzieś jakieś siedem tysięcy słów, bez kozery powiem, prawie 10 proc. spodziewanej objętości.
- No i teraz co zrobić, klikać po każdym pliku jak podupcony i szukać tego, gdzie wybrałem złą wersję? A następnie patrzeć, które konkretnie sceny zgubiłem?
- Jestem leniem
- Poprosiłem więc Claude’a, aby zrobił mi aplikację porównującą pliki Scrivenera, wskazującą, gdzie pojawiły się nowe sceny, które zmieniły objętość.
- Dziesięć promptów później miałem swój efekt i jeszcze przy okazji nauczył mnie paru komend w konsoli. I znalazłem. I odzyskałem. I to były bardzo dobre sceny. Nie mogę się doczekać aż kiedyś je przeczytacie. Są w nich drony i jeden tapir.
- Więc kreatywnie czuję się czysty. Środowiskowo… no cóż. Brudny jak my wszyscy.
X X X
Z popkultury w ostatnim czasie:
- “Diuna. Dżihad Butleriański” – mamy w domu całą półke zastawioną prequelami i sequelami “Diuny” autorstwa Briana Herberta i Kevina J. Andersona, bo Marta kolekcjonuje. Postanowiłem wreszcie którąś przeczytać. Absolutnie okropnie napisana, kompletnie odradzam. Fuj, fuj, fuj.
- “Dusza pokryta bliznami” Robert M. Wegner – szósty, długooczekiwany tom “Opowieści z meekhańskiego pogranicza”. Tom oczekiwany tak długo, że myślałem, że będzie ostatni. A tu niespodzianka, wcale nie. Część wątków nadal się rozkręca, w cześci, w ogólnym ujęciu ogólnej historii, nie dzieje się nic. Ale motyw z żyjącym statkiem – super.
- “Dzwine obrazki” Uketsu – japoński kryminał, na tle “tradycyjnego europejskiego kryminału” poprowadzony dosyć dziwacznie, a przez to ciekawy.
- “Noc szpilek” Santiago Roncagliolo – przeczytałem mocno w ciemno, więc książka bardzo mnie zaskoczyła. Wydaje mi się, że to dobrze podejście, więc przeczytajcie po prostu z założeniem, że “Konrad poleca”.
- “Popiół i diament” reż. Andrzej Wajda – polska kinematografia udostępniła nieco swoich rodowych sreber globalnemu Netflixowi, mogłem więc wreszcie obejrzeć siedząc wygodnie na kanapie. Film zupełnie inny niż myślałem, o innych tematach niż się spodziewałem. Jedyne co mi przeszkadzało to realizacja samej końcówki, ale takie czasy techniczno-budżetowe.
- “Zaproszenie” reż. Olivia Wilde – film dla par z długim stażem o parach z długim stażem. Bardzo mi się podobał. To jest generalnie hollywoodzki remake hiszpańskiego oryginału, który miał już kilka innych lokalnych wersji. Kiedyś zrobię sobie może przegląd ich wszystkich aby mieć porównanie.
- “Path of Exile 2” – sezon “Return of the Ancients” – najlepszy sezon w dotychczasowej historii PoE2. Nadal moje pojęcie mechanizmów gry ogranicza się do kopiowania gotowych rozwiązań, ale jest tyle różnych rzeczy do grindowania, że bawię się przednio patrząc jak cyferki w statystyskach postaci rosną.
Obrazek w nagłówku: “Rzeczpospolita Polska (1918–1939), Ministerstwo Skarbu, Bilet państwowy na 5 złotych, 25.10.1926; Ser. A. 8457553”








