Notatnik #56 – silent part loud

Na ogół wzbraniam się przed komentowaniem tego, co powiedzieli możni tego świata. Raz, że bardzo dużo mówią. Dwa, że co niby takie komentarze miałyby zmienić. Ale tym razem pozwolę sobie zrobić wyjątek na Sama Altmana, stałego już członka naszej loży Mrocznych Technologicznych Złoli.

1. Krąży po sieci klip na którym szef OpenAI żali się, że wszyscy czepiają się kosztów trenowania i utrzymywania modeli sztucznej inteligencji, a nikt nie mówi o tym, że ludzi też trzeba utrzymywać. I że AI staje się coraz bardziej wydajne w porównaniu z homo sapiens.

  • to jest bardzo ciekawe. Bo jednym z założeń naszej umowy społecznej jest, że nie będziemy na głos mówili o kosztach (środowiskowych, społecznych, energetycznych) życia ludzkiego, bo to prosta droga do otwartej rozkminy nad tym, czy przypadkiem ktoś bardziej zasługuje na życie od innych
    • no bo czemu samotni emeryci mają mieszkać w trzypokojowych mieszkaniach, kiedy młode pary gnieżdżą się w kawalerkach?
    • jaki jest sens w opłacaniu z podatków czyjegoś kierunkowego wyższego wykształcenia, jeśli zamiast pracować w swoim zawodzie zostanie jutuberem albo wyemigruje i będzie działał na rzecz innego społeczeństwa?
    • ilu absolwentów kulturoznastwa potrzebujemy, skoro potrzebujemy więcej pielęgniarek, kierowców i magazynierów. I inżynierów, aby zlikwidować konieczność zatrudniania tych dwóch ostatnich.
  • Choć są momenty kiedy nad tym myślimy, np na wojnie, gdzie kalkulujemy, że lepiej chronić specjalistów, a na pierwszą linię frontu pchać facetów po paru tygodniach przygotowania, to na ogół spychamy te rozważania na dalszy plan, udając, że tak już musi być. Niewidzialna ręka rynku wszystko rozstrzygnie.
  • jest jakiś powód dla którego “Thanos was right” tak bardzo rezonowało
  • Mamy tu jednak bogatego, wpływowego gościa, który nie czuje żadnego skrępowania przed publicznym dzieleniem się tą rozkminą. Co to nam mówi na temat jego rozmów za zamkniętymi drzwiami z resztą tego towarzystwa?
  • Szczęśliwie(?) rządzący nami technobogacze są bardziej zainteresowani powiększaniem indywidualnych fortun niż używaniem swoich wpływów do budowania zupełnie nowego świata. Ma być tak jak jest, tylko lepiej dla nich. 
  • No, ale może któryś kiedyś dojdzie do wniosku, że jednak ludzi jest za dużo i wypuszczenie śmiertelnej plagi jest prostsze niż budowanie kolonii na Marsie. Że też zawsze akurat tych ludzi powstrzymywali tajni agenci w filmach? A nie typów odpowiedzialnych za strasznie nas lub wpędzaniem w kompleksy (jedno “Tomorrow never dies” wiosny nie czyni).

2. Zostając jeszcze przy OpenAI, w tygodniu newsem było to, że firma podpisała umowę z amerykańskim Departamentem Wojny.

  • gdyby nie to, że wiele się o tym mówi, powiedziałbym, że nie ma o czym mówić.
  • oczywiście OpenAI mówi, że ich technologia nie zostanie wykorzystana do masowego śledzenia obywateli (amerykańskich), autonomicznych broni czy for “high-stakes automated decisions (e.g. systems such as “social credit”).”
  • The Department of War may use the AI System for all lawful purposes, consistent with applicable law, operational requirements, and well-established safety and oversight protocols. ” Tak, ale prawo i protokoły można zmienić.
  • to nie jest news o tyle, że to niewiele zmienia. Departament Wojny ma swoich własnych dostawców i badania. 
  • Badania nad automatyzacją wojny będą trwały, bo to po prostu skuteczne. Iran to bardzo duże państwo. Ilu analityków musiało kiedyś przeglądać satelitarne zdjęcia w poszukiwaniu mobilnych wyrzutni rakiet? Teraz są zastępowani skryptem, który robi za pierwsze sito celów.
  • Całe to bojkotowanie OpenAI za współpracę z rządem przypomina mi łapanie się za perły z czasów gdy Google robiło deale z Pentagonem w sprawie rozpoznawania obrazów właśnie
  • To wszystko jest bardzo rytualne. Zachodni liberalny komentariat tego nie czuje, bo ich władze zajmują się bombardowaniem krajów trzeciego świata i porywaniem dyktatorów. Ale my jesteśmy starzejącym się społeczeństwem na wiecznej wojnie z psychopatycznym, imperialnym państwem. Będziemy musieli używać każdej przewagi. Czy to min przeciwpiechotnych, czy systemów AI. Sorry, taki mamy klimat.

3. Podczas gdy ChatGPT robi za tego złego, próbuje się przedstawiać Anthropic i Claude jako tych nieco lepszych. I próbować im współczuć, gdy narzekają, że zła chińska konkurencja bezprawnie uczy się na ich modelach.

  • które, jak warto pamiętać, bezprawnie uczyły się na treściach z internetu

4. I tak to się kręci. Z technologii, których nie rozumiem, jak działają, ale generują fajne nagłówki: “Human brain cells on a chip learned to play Doom in a week”

5. Byłbym zapomniał, wrzuciłem bloga kolejny odcinek wrażeń z grania w “Mythic Bastionland”.

Na koniec, w kąciku popkulturalnym:

  • Fallout drugi sezon – szkoda czasu
  • The Pitt drugi sezon – najlepszy serial od lat, ciągle dowozi
  • Rycerz siedmiu królestw – mało odcinki i dosyć krótkie, spoko zapychacz
  • 5 marca ukazuje się Slay the Spire 2. Więcej mi nie potrzeba.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *