Notatnik #49 – kolejny dzień w technokolonii

1. Na wypadek gdybyście to przegapili, Unia Europejska wycofała się z planów wprowadzenia podatku cyfrowego od technologicznych gigantów.

  • Unii bardzo zależało na podpisaniu z Waszyngtonem nowego dealu handlowego i uniknięcie wojny handlowej. To nie jest więc czas, aby wprowadzać podatki od biznesów osób, które stoją tuż za prezydentem podczas jego inauguracji.
  • Skoro więc nie ma odpowiedniego czasu na poziomie Unii, to co dopiero na naszym lokalnym poziomie. Przypomnę, że o podatku cyfrowym wspomina obecnie jedynie Ministerstwo Cyfryzacji. Które nie dość, że jest pod kontrolą Lewicy, to jeszcze nie odpowiada za wprowadzanie podatków. Więc mogą sobie gadać.
  • Piszę ponure futurystyczne książki między innymi dlatego, że gdy słyszę takie newsy, to mój mózg automatycznie pyta: to jaki w takim razie USA mają interes w załatwieniu „kwestii rosyjskiej”? Im dłużej Moskwa jest zagrożeniem, tym dłużej Stany sprzedają nam gaz i broń, a my nie jesteśmy w stanie podskakiwać ich technologicznym gigantom.
  • Kto wie, jeszcze trochę, a będziemy żyć jako państwo pod amerykańską hegemonią równie długo jak pod radziecką. To może być ciekawe porównanie

2. Gdybyście cały czas się przejmowali, czy korzystanie z modeli językowych to kradzież własności intelektualnej czy nie, to Trump przybywa z rozstrzygnięciem:

3. Obejrzałem ponownie „Blade Runner 2049” i podobało mi się bardziej niż osiem lat temu w kinie. Nadal uważam, że historia i świat przedstawiony ma sporo męczących dziur, ale klimacik – nadal pierwsza klasa.

  • Postanowiłem porozmawiać sobie o filmie z Claudem. Było wspaniale. Zgadzał się z każdą moją interpretacją i chwalił za wskazanie dziur logicznych w scenariuszu.
  • Więc Claude pewnie zdałby test Voighta-Kampffa, ale jednocześnie gada totalne banialuki. 

4. Tymczasem YouTube, jedna z najbardziej szkodliwych platform na Ziemii, której jakimś cudem ciągle udaje się unikać skojarzeń z Tik-Tokiem, wykosiła tysiące kanałów powiązanych z chińską i rosyjską propagandą. Nie chcielibyśmy aby coś zakłócało nam lasowanie mózgów amerykańskim przekazem.

  • gdzieś mi mignęła liczba, że podczas czystki usunięto też kilkadziesiąt kanałów po polsku. Niestety, Kanał Zero tym razem umknął ręce cenzora.

5. Interesujący artykuł na Spiderswebie o robotyzacji w polskim przemyśle. Białe kołnierzyki rozkminiają, czy etycznie jest generować awatary w stylu Ghibli, a robotnicy muszą się zmagać z innymi wyzwaniami. Herpa derpa walka klas.

6. Wspaniała historia o tym co się dzieje, kiedy kodujesz ze wsparciem AI i nie masz pojęcia, co właściwie robisz.

  • „His mood shifted the next day when he found Replit “was lying and being deceptive all day. It kept covering up bugs and issues by creating fake data, fake reports, and worse of all, lying about our unit test.”

Na wykresie: przytrafiła mi się potworna rzecz. Przez ponad tydzień byłem w domu zupełnie sam, rodzina pojechała na wakacje. Co jestem w stanie osiągnąć literacko mając do dyspozycji całe dnie? Praktycznie nic. Gdy się nie męczę i nie stresuję, to nie potrzebuję pisania aby się wyregulować. Zamiast tego siedzę sfrustrowany, że chciałem coś napisać, a nie napisałem. Ale formalnie pyknęła granica 47 tysięcy słów w szkicowniku. 

Z popkultury w tym tygodniu:

  • „Przyszłość” Naomi Alderman – interesująca książka o knowaniach technooligarchów, ale ostatecznie obiecywała mi nieco więcej niż mi dowiozła. 
  • „Idź i patrz” Elem Klimov – radziecki film wojenny równie stary co ja sam. Rozumiem czemu w niektórych kręgach jest tak kultowy.
  • „Grzesznicy” Ryan Googler – wampiry na południu USA. Ale co ciekawe, są metaforą zupełnie czegoś innego niż w „True Blood”
  • „Diablo 4” Blizzard – dobiłem do 25 godzin, poczułem, że zobaczyłem wszystko i wyinstalowałem.
  • „Popmilenialnie” Konatowicz, Kutera – mój drogi kolega (albo największy planszówkowy wróg, zależy jak patrzeć) Tomek stał się współtwórcą podcastu o muzyce z początku XXI wieku. Na ogół opowiadają o muzyce, której wtedy absolutnie nie cierpiałem, ale mówią tak ciekawe rzeczy, że słucham.

Pozdrowienia,

Konrad

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *