Pomysł chwycił, zgłoszeń jest coraz więcej. Błażej musiał zacząć planować terminy sesji z wyprzedzeniem. Jedni przychodzą, bo akurat nie mieli nic innego do zrobienia. Jak 25-letni Konrad, dziennikarz. – Zapisałem się na zdjęcia, żeby się trochę rozerwać. Przez wrodzoną próżność, fajnie jest się zobaczyć na umiejętnie zrobionym zdjęciu – mówi. Wątpliwości nie miał też Łukasz, korektor, rocznik 1986. – Od razu widziałem, że Błażej jest pasjonatem i ma dobre intencje – przyznaje, komplementując zwyczajność w czasach retuszu, ciepłą tonację fotografii, brak pozy. – Uznałem, że fajnie mieć takie zdjęcie własnej twarzy – opowiada.
Po prostu pokaż twarz - Życie Warszawy
tymczasem w życiu warszawy dzienniakrze, korektorzy