kmh

Nazywam się Konrad Hildebrand i za dnia jestem zwyczajnym dwudziestoparolatkiem walczącym o miłość, sprawiedliwość i lepsze jutro. Obecnie zajmuje się robieniem internetów w dużej firmie z całkiem znośną stołówką. Wcześniej zajmowałem się masą interesujących rzeczy, m.in. prowadzeniem magazynu Motyw Drogi, który aktualnie znajduje się w stanie hibernacji. Ale to się zmieni. Tutaj wrzucam wszystko to, co o czym nie chce zapomnieć.
Można mnie również znaleźć na:
Pomysł chwycił, zgłoszeń jest coraz więcej. Błażej musiał zacząć planować terminy sesji z wyprzedzeniem. Jedni przychodzą, bo akurat nie mieli nic innego do zrobienia. Jak 25-letni Konrad, dziennikarz. – Zapisałem się na zdjęcia, żeby się trochę rozerwać. Przez wrodzoną próżność, fajnie jest się zobaczyć na umiejętnie zrobionym zdjęciu – mówi. Wątpliwości nie miał też Łukasz, korektor, rocznik 1986. – Od razu widziałem, że Błażej jest pasjonatem i ma dobre intencje – przyznaje, komplementując zwyczajność w czasach retuszu, ciepłą tonację fotografii, brak pozy. – Uznałem, że fajnie mieć takie zdjęcie własnej twarzy – opowiada.

Po prostu pokaż twarz - Życie Warszawy

tymczasem w życiu warszawy dzienniakrze, korektorzy

Komentarze (Pokaż)
komenatrze obsługiwane przez Disqus