Choć to przykre, przyzwyczailiśmy się patrzeć na gry, filmy, książki czy inne produkty kultury przez pryzmat portfeli. Pieniędzy można mieć mniej lub więcej, ale doba dla wszystkich ma 24 godziny i czas jest najbardziej deficytowym towarem na rynku. Może więc zamiast wyliczać i szacować, ile potrzeba czasu na przejście danej gry, powinniśmy zacząć się zastanawiać, jak dobrze bawimy się w trakcie?
W poszukiwaniu dobrze spędzonego czasu
Tak zwana “proza dziennikarskiego życia” sprawia, że czasu na tego rodzaju teksty mam mniej niż początkowo sobie zakładałem. Ale wydaje mi się, że to kwestia organizacji i zorganizowania. Oraz wydolności organizmu.