kmh

Nazywam się Konrad Hildebrand i za dnia jestem zwyczajnym dwudziestoparolatkiem walczącym o miłość, sprawiedliwość i lepsze jutro. Obecnie zajmuje się robieniem internetów w dużej firmie z całkiem znośną stołówką. Wcześniej zajmowałem się masą interesujących rzeczy, m.in. prowadzeniem magazynu Motyw Drogi, który aktualnie znajduje się w stanie hibernacji. Ale to się zmieni. Tutaj wrzucam wszystko to, co o czym nie chce zapomnieć.
Można mnie również znaleźć na:
the next morning was a bit rough, but i rolled out of bed and met aneta in the lobby and she guided me to my “spotlight” which was an interview with me on a stage and and audience comfortably listening a la “the actor’s studio.” i must say i pleasantly surprised with the amount of seats filled (it’s always a fear to sit on a panel or stage and have yourself outnumber the audience) and then even more so when they did the wave when i was introduced! the interviewer was fantastic and had done some great research asking me some good questions, to which i gave long winded answers which kept my translator on his toes

The Cranial Percolations - my days in łódź

biegam bez koszulki po mieszkaniu wrzeszcząc i rozlewając karotkę z kufla.

Tak też - przeżyłem 20 Międzynarodowy Festiwal Komiksu (i Gier). W tym roku spędziłem w Łodzi więcej czasu niż na wszystkich moich poprzednich konwentach razem wziętych, było to możliwe głównie dzięki spotkaniu i poznaniu Piotrka i Moniki, z którymi przegadałem większość czasu.

Czy pojadę w przyszłym roku? Pewnie tak, choć nie wiem, na ile. Tak czy siak, Łódź jest największą i chyba najlepszą imprezą komiksową w tym kraju.

Komentarze (Pokaż)
komenatrze obsługiwane przez Disqus