kmh

Nazywam się Konrad Hildebrand i za dnia jestem zwyczajnym dwudziestoparolatkiem walczącym o miłość, sprawiedliwość i lepsze jutro. Obecnie zajmuje się robieniem internetów w dużej firmie z całkiem znośną stołówką. Wcześniej zajmowałem się masą interesujących rzeczy, m.in. prowadzeniem magazynu Motyw Drogi, który aktualnie znajduje się w stanie hibernacji. Ale to się zmieni. Tutaj wrzucam wszystko to, co o czym nie chce zapomnieć.
Można mnie również znaleźć na:
Klemens: W ubiegłym roku byliśmy świadkami upadku kilku zasłużonych czasopism, że wymienię chociażby “SS” czy “Reset”. Jak widzisz przyszłość całej branży na naszym rynku? I czy tradycyjne czasopisma komputerowe zostaną wyparte przez wciąż coraz popularniejsze e-ziny? Berger: Skończyły się gazety starego typu, robione przez młodych zapaleńców, w sposób nieprofesjonalny. Na rynku dominują gazety mające oparcie w zachodnich koncernach. Ale moim zdaniem, przy tym rozwoju Internetu los gazet papierowych jest przesądzony. Ja korzystam tylko z AvAulta i GamesDomain. Mam tam newsy, skriny, opisy, patche, dema, filmiki itp. Gazeta mi tego nie da. I tu paradoksalnie jest nisza dla gazet, której nikt nie śmie wykorzystać. Gracze starsi, mający pracę, mogą sobie pozwolić na sztywne łącze i wtedy gazety mają gdzieś. Natomiast młodych graczy nie stać na nic więcej niż modem. Kupują kradzione gry na giełdach lub od kolegów. I tu jest olbrzymia rzesza młodych i bardzo młodych odbiorców, którzy chcą tego, co gazety dawały na początku. Opisów, świetnych obrazków, manuali, klawiszologii, porad i dowcipnych luĽnych tekstów. Takich gazet jakimi na początku były “TS”(“Top Secret” - przyp. red.) i “SS”. “CLICK” tego nie wypełni, a więc do dzieła. Tylko niestety branża słucha kilku dziwaków piszących na newsach i wydających gry w Polsce, którzy zmęczeni życiem twierdzą, że dziś gracz oczekuje wysmakowanych, profesjonalnych do bólu katalogów gier. Bzdura.

Wywiad z Bergerem

z 2001 roku

Komentarze (Pokaż)
komenatrze obsługiwane przez Disqus