Do czego zmierzam? Do tego, że prostota rozumiana jako brak możliwości jest zdecydowanie przereklamowana. Zobaczcie - 20% tych najbardziej zaangażowanych użytkowników Twittera jest niezadowolona z tego jak działa natywny interface. Wybierają inny. Nie dlatego, że jest jeszcze prostszy lub graficznie atrakcyjniejszy. Tylko dlatego, że ma więcej ficzerów. Te 20% to strasznie ważni użytkownicy. To oni stanowią o sile danej społeczności, to oni ją kreują, wkładają w nią serce, to oni używają jej każdego dnia. Twitter ich oddał komuś innemu pod opiekę.
ano, nie patrzyłem wcześniej na Twittera pod tym kątem.