Żeby nie skompromitować się w czasie Euro 2012, powinniśmy budować grubo ponad sto obiektów rocznie, czyli dwu-, trzykrotnie więcej niż teraz. Inaczej kibice mistrzostw Europy w piłce nożnej nie będą mieli gdzie spać. - Żaden inwestor nie będzie inwestował tylko ze względu na jedną krótką imprezę - kwituje Wojtkiewicz.
no halo, przecież gdy przekonywano nas do Euro 2012, to właśnie był jeden z argumentów za, że przecież z okazji mistrzostw, wszyscy będą chcieli hotele budować!