kmh

Nazywam się Konrad Hildebrand i za dnia jestem zwyczajnym dwudziestoparolatkiem walczącym o miłość, sprawiedliwość i lepsze jutro. Obecnie zajmuje się robieniem internetów w dużej firmie z całkiem znośną stołówką. Wcześniej zajmowałem się masą interesujących rzeczy, m.in. prowadzeniem magazynu Motyw Drogi, który aktualnie znajduje się w stanie hibernacji. Ale to się zmieni. Tutaj wrzucam wszystko to, co o czym nie chce zapomnieć.
Można mnie również znaleźć na:
W PRL marzenie opozycji o wolnych mediach, było nie tylko marzeniem o wolności słowa, ale i o prawie do otwartego głoszenia swoich poglądów. W prasie podziemnej podpisywanie się własnym nazwiskiem stanowiło nie tylko akt odwagi ale i gest sprzeciwu. Smutne, że takie rzeczy trzeba przypominać. Smutne, że anonimowość, czyli zwykłe tchórzostwo, ma dziś w wolnej Polsce tylu obrońców. Żal mi was i tego społeczeństwa, które budujecie a które obywatelskie jest tylko z nazwy.

Smutna sprawa Kataryny

Jezuuuuuuuuuuuuuu

Totalnie przegięcie w drugą stronę. Najlepiej wprowadzić legitymację blogera i sankcjonować. To dopiero będzie wolność.

Komentarze (Pokaż)
komenatrze obsługiwane przez Disqus