Król: Anonimowe blogi psują życie publiczne - Opinie - Dziennik.pl
Czy to jeszcze Polska, czy też Kuba lub Chiny? Choć oczywiście jakaś prawda w stwierdzeniu, że “anonimowa opinia nie pomaga w kształtowaniu życia publicznego, a psuje je” jest, mam jednak wrażenie, że ludzie w Dzienniku za bardzo podniecili się tzw. “komentarzami z Onetu” i przywiązują do nich zbyt dużą wagę. W sytuacji gdy ktoś, powiedzmy jak Kataryna właśnie, najpierw tylko komentuje teksty, a potem prowadzi regularnego bloga, to mimo, że występuje pod pseudonimem, to staje się coraz bardziej rozpoznawalna. Właśnie jako ktoś stosujący ksywkę.
Zwłaszcza, że dziennikarze mogą się krzywić, a ich dział marketingu wie, że banda trolli to najlepsze źródło odsłon na stronie.