kmh

Nazywam się Konrad Hildebrand i za dnia jestem zwyczajnym dwudziestoparolatkiem walczącym o miłość, sprawiedliwość i lepsze jutro. Obecnie zajmuje się robieniem internetów w dużej firmie z całkiem znośną stołówką. Wcześniej zajmowałem się masą interesujących rzeczy, m.in. prowadzeniem magazynu Motyw Drogi, który aktualnie znajduje się w stanie hibernacji. Ale to się zmieni. Tutaj wrzucam wszystko to, co o czym nie chce zapomnieć.
Można mnie również znaleźć na:

BSMOOOV - CUTEST GIRL (by tympanic

)

głęboka konsternacja

Komentarze (Pokaż)

Android on crack..lol (by dark32)

moj sensei

Komentarze (Pokaż)

Death Before Dishonor - Peace and Quiet (by MeZZal)

Urodziłem się wczoraj: im dalej w las, tym DBD bardziej śmierdzi mi B4B

Komentarze (Pokaż)

Polygamia.pl - Dead Island trailer reaction (via Polygamiapl)

złota zasada internetu: pies bierze wszystko

a zamieszanie wokół Dead Island nie przestaje mnie, pozytywnie, zadziwiać. ciekawe co z tego wyjdzie

Komentarze (Pokaż)
Więc pracuję na Polygamii już ponad rok i skłamałbym, że ta robota to tylko radość, szczęście i gry wideo. Jak każdą robota ma swoje lepsze i gorsze dni i nie spodziewałem się niczego innego.
Ale ostatnio spotkała mnie najmlisza rzecz na świecie.
Podczas jednego z odcinka Polygadki, podcastu który nagrywamy prawie-że-co-tydzień, w żartach wypominałem Tomkowi Kuterze, że podczas bytności w Londynie, wolał kupić sobie pełne wydanie “Powrotu do przyszłości” na BR, niż pamiętać o kupnie jakiś żelków dla mnie. Mimo, że się upominałem.
No i niedawno jeden czytelnik będąc w UK postanowił kupić mi i przysłać jakieś żelki. Trafił razem z dziewczyną w mój gust idealnie: fasolki Jelly Bean to zawsze był dla mnie luksusowy przysmak, po który sięgałem raz na kilka lat, zazwyczaj właśnie podczas wyjazdów.
I bez względu na to, jakia syfna sytuacja się przydarzy, te żelki zawsze będą dla mnie symbolem tego, jak fajna może być to robota. Głównie dlatego, że piszesz/mówisz/robisz z siebie głupka, dla ludzi, którzy doceniają to na tyle, aby wysłać Ci paczkę pysznych fasolek.
Właśnie zjadłem jedną o smaku miętowego sorbetu.

Więc pracuję na Polygamii już ponad rok i skłamałbym, że ta robota to tylko radość, szczęście i gry wideo. Jak każdą robota ma swoje lepsze i gorsze dni i nie spodziewałem się niczego innego.

Ale ostatnio spotkała mnie najmlisza rzecz na świecie.

Podczas jednego z odcinka Polygadki, podcastu który nagrywamy prawie-że-co-tydzień, w żartach wypominałem Tomkowi Kuterze, że podczas bytności w Londynie, wolał kupić sobie pełne wydanie “Powrotu do przyszłości” na BR, niż pamiętać o kupnie jakiś żelków dla mnie. Mimo, że się upominałem.

No i niedawno jeden czytelnik będąc w UK postanowił kupić mi i przysłać jakieś żelki. Trafił razem z dziewczyną w mój gust idealnie: fasolki Jelly Bean to zawsze był dla mnie luksusowy przysmak, po który sięgałem raz na kilka lat, zazwyczaj właśnie podczas wyjazdów.

I bez względu na to, jakia syfna sytuacja się przydarzy, te żelki zawsze będą dla mnie symbolem tego, jak fajna może być to robota. Głównie dlatego, że piszesz/mówisz/robisz z siebie głupka, dla ludzi, którzy doceniają to na tyle, aby wysłać Ci paczkę pysznych fasolek.

Właśnie zjadłem jedną o smaku miętowego sorbetu.

Komentarze (Pokaż)
Podnoszenie larum w stylu ‘brzydsze panny wyszły za mąż, a mnie, pięknej, nikt nie chce’ jest bezcelowe. Niczego nie wnosi, tylko potęguje frustrację - rozmowa z Anną Nowakowską, psycholożką, psychoterapeutką

Pokolenie bez etatu

w ramach zagrzewania do boju. Ulubiony fragment:

Uniwersytety i uczelnie kształcą humanistów na pęczki, potem nie mamy co z sobą zrobić w życiu. Niektórym się udało, najczęściej tym, którzy wcale nie pokończyli studiów w terminie”

lolzor!

Komentarze (Pokaż)

Czy wiesz że: na 4 miliony osób, które wypróbowały Minecrafta, aż ponad 30 proc. postanowiło go kupić?

(Source: youtube.com)

Komentarze (Pokaż)
Nie udało się zaś dogadać z PKP przy projektowaniu stacji Stadion. Z metra nie będzie więc bezpośredniego dojścia do istniejącego tunelu pod torami kolejowymi. W zamian pasażerowie mają się tam dostać wzdłuż nasypu zadaszonym przejściem.

Budowa metra wreszcie drgnęła. Rusza budowa pierścieni

nosz znowu!

Komentarze (Pokaż)

huk min (via HuskyStarcraft)

lubie takie wyrównane mecze

Komentarze (Pokaż)

Chilly Gonzales - You Can Dance (via TheChillygonzales)

tańczące tyłki i krocza unite

najlepsze do tańczenia są piosenki o tańczeniu

Komentarze (Pokaż)
Komentarze (Pokaż)
So they totally had sex, and it was the most amazing sex in the history of wizarding or muggles or even Space Wizards (who had a lot of sex but it was really bad sex because they were all evil). And the glow of light around them shout out of Hogwarts Beta like a giant laser beam and hit the Space Wizards mothership and punched a hole right through it and freed all the other captured wizards from their slavery and let them used their powers and Harry cornered Spacemaster Grizna’hth and said “You tried to use us to conquer the stars, but it looks like it is YOU who has been conquered…by the power of love…

http://questionablecontent.net/spacewizards.html

najlepsza rzecz jaka wydarzyła się w Questionable Content od kilku lat

Komentarze (Pokaż)
Myślałem że tekst będzie o tym że Vietnam jest niedorobiony, że kałachem da sie ubić helikopter a giwerą medyka skosić kilkanascie osób jednym magazynkiem i że 90% to snajperzy bo mapy zaprojektowano dla snajperów…

Dziwna wojna

fun

Komentarze (Pokaż)
Pozornie sytuacja jest klarowna: nikt nawet przez moment nie obiecywał, że Bad Company 2: Vietnam będzie czymkolwiek innym, jak tylko nowym, indochińskim kostiumem założonym na popularną sieciową strzelaninę. Nie pierwszym to kostium, nie ostatni, więc nie powinno to być szczególnym problemem.

Dziwna wojna

kolejny artykuł z cyklu “czasami uda mi się napisać tekst, który sobie wymyślę”

Komentarze (Pokaż)
A continuing explosion of blogs covering local communities and local interests, written by passionate community members whose coverage and audience engagement far outstrips what can be managed by corporately backed local interlopers like Patch. Key to these efforts, though, will be the bloggers and local site operators getting serious about tapping their share of the $130 billion local-advertising market.

Gawker copycats, luxurious print, more robots, and a new blogging golden age: Predictions for 2011

hmmmm

Komentarze (Pokaż)